Meble z montażem, czy bez? 0

Przeważająca ilość mebli bryłowych produkowana jest do samodzielnego montażu. Daje to ogromne oszczędności zarówno dla kupującego jak i producenta. Kto by kupił meble za powiedzmy 2 tysiąc złotych, gdyby się okazało, że koszt ich złożenia jeszcze w fabryce i transport w całości wyniósł by zamiast 100 zł powiedzmy kolejny tysiąc? Poza tym meble nie lubią przewożenia, są stworzone do tego by stać w jednym miejscu. Wystarczy przesunąć szafę a okaże się, że podłoga ma nieco inny kształt w nowym miejscu i już się nie domyka...

A więc paczki to dobry wynalazek? Tak, ale...

Każda paczka to trochę kot w worku. Niby producenci pilnują jakości, kontrolują każdy etap produkcji ale i tak zdarzają się podknięcia. Z doświadczenia wiemy, że najczęściej:

- element w paczce jest uszkodzony (najczęściej w transporcie, nawet mimo braku zewnętrznego uszkodzenia kartonu, po rozpakowaniu element bywa pęknięty)

- laminat/lakier lub inna powierzchnia ma skazy, zarysowania lub ubytki

- wymiary elementów nie trzymają norm, otwory technologiczne są przesunięte (meble to precyzyjna konstrukcja, bywa, że różnica w wymiarach 1 mm spowoduje, że coś będzie widocznie krzywe, linie się nie zbiegną, stelaż łóżka będzie obcierał o bok, drzwi szafy nie da się wyregulować, komoda jest jakaś krzywa...)

Spokojnie, większość paczek dotrze do Ciebie cała i zdrowa! Nawet jak nie, to będziesz miała/miał wyjątkowego pecha, jeśli się okaże, że to akurat element konstrukcyjny i mebla nie da się złożyć. Najczęściej możesz mieć problem z uszkodzoną paczką, obitą gdzieś na rogu, lub wgniecioną na płaskiej powierzchni. Dlatego dobra zasada to obejrzeć paczki przy kurierze i jeśli jest coś nie tak - robić zdjęcia i reklamować! Zresztą opakowanie też jest odpowiednio projektowane tak, aby unikać uszkodzeń, nikomu nie zależy na reklamacjach. Uszkodzony karton nie musi też automatycznie oznaczać, że element jest uszkodzony.

Masz już paczki, już się rwiesz do składania, moment! Znajdź miejsce, łóżko, czy szafa ma swoje gabaryty, sprawdź, czy w miejscu składania nie ma czegoś drobnego i twardego (klocek, kamień, śruba), wbijesz to w potem w podłogę. Kartony najlepiej rozerwać, (nie ciąć) i je otworzyć, posłużą jako podkładka do składania. Unikniesz uszkodzenia podłogi i porysowania mebla. Jeśli już używasz nożyka tnij przy krawędzi, która jest klejona (na ogół trochę grubsza), max 1 cm od brzegu. Uważaj, bo jak nie masz wprawy, nożyk łatwo uszkodzi powierzchnię a producent szybko się połapie, że to nie jego wina.

Znajdź instrukcję i okucia, najczęściej są w 1 paczce. Wiem, że się nie chce, oczy szczypią, ręce świerzbią, ale zaciśnij zęby i przeczytaj instrukcję. Inwestycja 5 min a może oszczędzić sporo kłopotów. No i do roboty. Jeśli nigdy nie składałaś/składałeś mebli - nie idź na skróty, rób to punkt po punkcie, to potrwa dłużej, ale doprowadzi Cię do szczęśliwego finału. Kilka banalnych uwag:

- nie wbijaj kołków we fronty lub blaty (np w szufladach, biurkach) na czymś miękkim jak karton - wybijesz laminat po drugiej stronie elementu, połóż element na twardej podłodze i najlepiej kołek wciśnij,

- uważaj, czy wkręcasz śruby o właściwej długości, za długa może "wyjść po drugiej stronie",

- jeśli producent przewidział, używaj kleju z umiarem, jak go dasz zbyt dużo do otworu np z kołkiem, możesz nie docisnąć drugiego elementu, kropla wystarczy,

- plecówka w szafie lub łóżku często pełni funkcję stabilizacyjną i określa geometrię. Ustaw ją równo, sprawdź kąty, zanim ją zamontujesz, inaczej będzie problem z regulacją.

- jeśli plecówka jest na gwoździe (IKEA, BRW i inne) przybijaj je prosto, młotkiem (nie kombinerkami albo czymkolwiek, co jest pod ręką) na środku płyty, tak by gwóźdź nie wyszedł "bokiem",

- jeśli stawiasz mebel - poproś kogoś o pomoc, szkoda pleców, szkoda mebli i podłogi, jak Ci się wyśliźnie z rąk,

- jeśli masz podłogę z drewna, paneli lub inną, śliską - nie żałuj podkładek filcowych, będziesz mógł łatwo i bezpiecznie suwać meblem po podłodze

- jeśli masz dywan lub wykładzinę - nie dawaj filcu, nie ruszysz mebla z miejsca

- mebel reguluj na miejscu docelowym, po jego obciążeniu - dopiero wtedy jest stabilny, po kilku tygodniach użytkowania i tak pewnie trzeba będzie go doregulować. 

No dobrze, to czy dasz sobie radę? W większości przypadków tak, jak najbardziej. Potrzeba jednak jest odrobina siły, no może większa odrobina, jeśli mebel jest większy. Trzeba pamiętać, że meble ważą, szafa 3 drzwiowa z frontami i półkami nawet ponad 100kg, duże łóżko bez materaca ze stelażem podobnie. Dlatego warto sprawdzić wagę mebla przed zakupem. Składanie mebli trwa. Doświadczeni montażyści złożą 4 drzwiową szafę w około 2-3 godziny, nie czytają instrukcji, mają swoje wypracowane sztuczki. Taką samą szafę osoba niedoświadczona będzie składać cały dzień a i tego może braknąć. Więc - jeśli masz czas, możesz się skupić, lubisz robić coś fizycznie - montuj. Takie zajęcie zintegruje, jest odskocznią, daje frajdę i satysfakcję, że się to zrobiło samemu. Jeśli kupiłaś/kupiłeś meble, chcesz by po prostu stały, wolisz inaczej spędzić weekend albo wieczór i masz dodatkowe 10-14% na montaż - poproś firmę, która się tym zajmuje.

No chyba, że ktoś Wam sprzeda meble z montażem w cenie ;)

Dariusz Adamek 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl